Newsletter
strona główna Spadek Dziedziczenie w małżeństwach bezdzietnych

Dziedziczenie w małżeństwach bezdzietnych

Prawnik
Autor: Prawnik
Zostało mieszkanie własnościowe po zmarłej krewnej. Wyłącznym właścicielem mieszkania była Ciocia.  Ciotka zmarła pierwsza przed mężem, on zmarł kilka lat później. Dzieci nie mieli, więc my, jako rodzina od strony ciotki mamy wszystkie dokumenty dziedziczenia, natomiast Wujek - jej mąż nie ma nikogo, ani kuzynów, siostrzeńców itp.
 
Czy Wujkowi należała się jakaś część z tego mieszkania? Jeżeli tak, kto ją przejmuje?
Zgodnie z art. 922 Kodeksu cywilnego prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów Kodeksu cywilnego.
 
W prawie spadkowym osoba zmarła określana jest mianem spadkodawcy, jej następcy prawni na wypadek śmierci to spadkobiercy, zaś prawa i obowiązki majątkowe zmarłego tworzą spadek. Następstwo prawne po osobie zmarłej, inaczej zwane dziedziczeniem (sukcesją), ma charakter sukcesji uniwersalnej, jest to następstwo pod tytułem ogólnym, spadkobierca na mocy jednego zdarzenia, jakim jest otwarcie spadku, wstępuje w ogół praw i obowiązków osoby zmarłej (spadkodawcy), bez potrzeby podejmowania ze swojej strony dodatkowych czynności może więc stać się spadkobiercą. Otwarcie spadku następuje zawsze w chwili śmierci osoby fizycznej, z tą też chwilą spadkobierca nabywa spadek. Z chwilą otwarcia spadku określone prawa i obowiązki wchodzą do majątku spadkobierców (art. 925 k.c.), stając się prawami i obowiązkami tych osób.
 
W chwili śmierci Cioci do spadek po niej odziedziczył jej mąż oraz rodzice a jeżeli rodzice nie dożyli jej śmierci to pozostałe dzieci rodziców a rodzeństwo Cioci. Zgodnie bowiem z art. 932 Kodeksu cywilnego w braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice. Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Jeżeli ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, udział spadkowy matki spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, wynosi połowę spadku.
 
Sytuacja natomiast komplikuje się w związku ze śmiercią męża Cioci. Z powyższych przepisów wynika, iż stał się on właścicielem połowy mieszkania w chwili jego śmierci do spadku zostali powołani jego spadkobiercy przy czym mało prawdopodobne wydaje się, iż ich nie ma w ogóle.
 
Zgodnie z art. 934 Kodeksu cywilnego w braku zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypada dziadkom spadkodawcy; dziedziczą oni w częściach równych. Jeżeli któreś z dziadków spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje według zasad, które dotyczą podziału spadku między zstępnych spadkodawcy. W braku zstępnych tego z dziadków, który nie dożył otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada pozostałym dziadkom w częściach równych.
 
Natomiast zgodnie z art. 935 Kodeksu cywilnego w braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.
 
Reasumując na chwilę obecną właścicielami mieszkania są po połowie spadkobiercy Cioci a w połowie spadkobiercy Wuja.
Masz problem natury prawnej? Zadaj pytanie naszym specjalistom


Dodaj komentarz
Opinie klientów
Bardzo dobra obsługa, wyczerpujące odpowiedzi na pytania oraz wyjaśnienia w zakresie okoliczności mających związek ze sprawą. Jeszcze raz bardz...
Bartek
Jestem bardzo zadowolona. Porada jest w pełni merytoryczna i trafiająca w istotę mojego problemu. Odpowiedzi były konkretne, rzeczowe i szybkie. T...
Teresa
Najczęściej komentowane
Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego posiadacz nieruchomości niebędący jej...